Dziś, 27 maja 2026 roku, CD Projekt Red oficjalnie potwierdził to, o czym plotkowano od miesięcy: Wiedźmin 3: Dziki Gon otrzyma trzeci fabularny dodatek. Nosi tytuł Pieśni Przeszłości (ang. *Songs of the Past*) i trafi na PC, PlayStation 5 oraz Xbox Series X|S w 2027 roku. Nie byłoby w tym nic szczególnie zaskakującego, gdyby nie jeden detal: Wiedźmin 3 ukazał się w 2015 roku.

Ogłoszenie pojawiło się w dość niekonwencjonalny sposób. Informacja przedostała się do graczy przez launcher GOG, zanim CD Projekt Red zdążył przeprowadzić oficjalną prezentację, zaplanowaną pierwotnie na 28 maja. Studio szybko potwierdziło autentyczność przecieku i wyjaśniło, że zapowiedź miała pojawić się formalnie dzień później. Nie wyszło, ale przynajmniej wiadomo, że to prawda.

Kto robi Pieśni Przeszłości?

Dodatek powstaje we współpracy CD Projekt Red z polskim studiem Fool’s Theory. To nazwa, którą fani Wiedźmina powinni kojarzyć, choć z innego kontekstu: ten sam zespół pracuje aktualnie nad remakiem pierwszego Wiedźmina, budowanym od zera w Unreal Engine 5.

Studio założył Jakub Rokosz, wcześniej projektant questów przy Wiedźminie 2 i Wiedźminie 3. Fool’s Theory ma więc autentyczne korzenie w serii. Poza tym zespół zebrał solidne doświadczenie przy dużych produkcjach: udzielał wsparcia przy Baldur’s Gate 3 i Divinity: Original Sin 2, a także wypuścił samodzielną grę The Thaumaturge (2024), osadzone w Warszawie z 1905 roku RPG z mroczną atmosferą i wyborami moralnymi.

To nie jest studio bez doświadczenia w RPG, co nieco uspokaja. Jednocześnie zarządzanie dwoma dużymi projektami naraz (remake W1 i nowe DLC do W3) to logistycznie niełatwe zadanie i pytanie o to, jak zasoby są podzielone między obie produkcje, pozostaje na razie bez odpowiedzi.

Co wiemy o fabule i rozgrywce?

Niewiele. Oficjalnie wiadomo, że w Pieśniach Przeszłości ponownie wcielimy się w Geralta z Rivii i przejdziemy przez nową przygodę na wiedźmińskim szlaku. Na tym kończą się konkretne informacje o zawartości.

CD Projekt Red zapowiedział, że więcej szczegółów pojawi się późnym latem 2026 roku. Nie pokazano żadnego materiału z rozgrywki, nie ujawniono fabuły, nie wiadomo ile czasu zajmie przejście dodatku ani jak wypada rozmiarowo wobec Serc z Kamienia czy Krwi i Wina.

Cena również nie jest oficjalnie potwierdzona. Przed ogłoszeniem pojawiły się przecieki sugerujące poziom około 30 dolarów, co orientacyjnie daje 110-120 złotych. CD Projekt Red nie powiedział w tej kwestii nic oficjalnego.

Znamy wymagania PC

Wraz z dodatkiem CD Projekt Red ogłosił podniesienie wymagań sprzętowych dla Wiedźmina 3 na PC. Zmiany są poważne:

  • System operacyjny: wymagany będzie Windows 11. Wsparcie dla Windows 10 odpada, co jest spójne z decyzją Microsoftu o zakończeniu wsparcia dla tej wersji systemu w październiku 2025 roku.
  • Nośnik: obowiązkowo SSD. Dyski HDD nie będą już obsługiwane.
  • API graficzne: tylko DirectX 12, koniec z obsługą DirectX 11.
  • Nowe minimalne wymagania: procesor AMD Ryzen 5 2600 lub Intel Core i5-8400, karta graficzna GTX 1660 lub Radeon RX 5500 XT 8 GB, 12 GB RAM, 70 GB miejsca na SSD.

Gracze, którzy nie spełniają nowych wymagań, będą mogli cofnąć grę do wcześniejszej wersji i dalej korzystać ze starego buildu, bez dostępu do nowych treści. CD Projekt Red wyraźnie to zaznaczył: nikt nie traci dostępu do gry, którą kupił.

Praktycznie: wymagania sprzętowe nie są astronomiczne. GTX 1660 to karta z 2019 roku, którą spora część aktywnych graczy PC już posiada. Skok na Windows 11 może być większym progiem wejścia niż zmiana karty graficznej.

Trzeci dodatek po dekadzie przerwy

Kontekst historyczny jest istotny, żeby zrozumieć wagę tej zapowiedzi. Wiedźmin 3 ukazał się w maju 2015 roku. Pierwsze duże DLC, Serca z Kamienia, wyszło w październiku 2015 roku. Krew i Wino, uznawana przez wielu za jeden z najlepszych fabularnych dodatków w historii gatunku, trafiła do graczy w maju 2016 roku. Potem była prawie dekada ciszy.

Pieśni Przeszłości będą trzecim fabularnym rozszerzeniem do gry, której premiera nastąpiła ponad 12 lat temu. To bezprecedensowy ruch w branży. CD Projekt Red od lat utrzymuje Wiedźmina 3 jako aktywny produkt: aktualizacja next-gen wyszła w grudniu 2022 roku i była darmowa dla posiadaczy gry. Powrót z nową historią po tak długiej przerwie to jednak coś jakościowo innego.

Czy to dobra decyzja biznesowa? Zapewne tak. Seria ma wciąż gigantyczną bazę graczy, Wiedźmin 4 jest w produkcji, ale do premiery jeszcze daleko, a nowe DLC do kultowej gry to relatywnie niskie ryzyko przy potencjalnie dużym zainteresowaniu. Artystycznie? Na to pytanie odpowie gotowy produkt.

Co potwierdzone, a co wciąż niewiadome

Żeby nie mnożyć oczekiwań ponad to, co wynika z faktów, warto zestawić obie strony:

Potwierdzone: tytuł, platformy (PC/PS5/Xbox Series X|S), rok premiery (2027), developer (Fool’s Theory), Geralt jako grywalna postać, nowe wymagania PC, więcej informacji późnym latem 2026.

Nieznane: fabuła, czas trwania, cena, dokładna data premiery, wymagania wobec poprzednich DLC, rozmiar w porównaniu do Krew i Wina.

Nie ma też żadnego trailera z rozgrywką. To, czego ogłoszenia dokonano 27 maja, to w praktyce zapowiedź zapowiedzi, z realnym briefingiem przesuniętym na lato. Jak wypadnie, przekonamy się za kilka miesięcy.