Rok 2025 przyniósł wyraźne zmiany na rynku mobilnym. Najchętniej wybierane smartfony przez użytkowników na całym świecie pokazują dominację kilku marek, podczas gdy prognozy na 2026 rok zapowiadają trudne czasy dla całej branży. Jakie modele cieszyły się największą popularnością i co czeka konsumentów w najbliższych miesiącach?
Apple bezkonkurencyjnym liderem rynku w 2025
Według danych analitycznych firma Apple zakończyła rok 2025 jako niekwestionowany lider globalnego rynku smartfonów. Najchętniej wybierane smartfony 2025 to przede wszystkim modele z serii iPhone 16 i 17. Apple zdobyło aż 20 procent udziału w światowym rynku, osiągając wzrost na poziomie 10 procent w porównaniu rok do roku.
Największy wpływ na ten wynik miał iPhone 17, który zadebiutował jesienią ubiegłego roku. W czwartym kwartale 2025 Apple uzyskało rekordowy wynik – 25 procent globalnego rynku. Sukces ten został osiągnięty dzięki silnemu popytowi nie tylko na rozwiniętych rynkach, ale także w krajach rozwijających się, gdzie wcześniej pozycja marki była słabsza.

W Chinach, największym rynku Apple, popyt na iPhone 17 okazał się wyjątkowo wysoki. Firma zajmowała pierwszą pozycję w październiku i listopadzie z ponad 20 procentowym udziałem, znacznie wyprzedzając konkurencję. Przekształciło to wcześniej prognozowany jednoprocentowy spadek w pozytywny trzyprocentowy wzrost na tym kluczowym rynku.
Samsung utrzymuje drugą pozycję dzięki średniej półce
Najwięcej sprzedanych smartfonów 2025 w portfolio Samsung to modele z serii Galaxy A. Koreański gigant zakończył rok z 19 procentowym udziałem w rynku, zajmując solidną drugą pozycję. Wzrost o 5 procent rok do roku pokazuje, że strategia koncentracji na przystępnych cenowo urządzeniach przynosi efekty.
W czwartym kwartale Samsung osiągnął 18 procentowy udział, a największym sukcesem okazał się model Galaxy A17 w wersjach 4G i 5G. Te smartfony z segmentu poniżej 300 dolarów przyciągnęły szeroką grupę klientów poszukujących urządzeń z dobrym stosunkiem jakości do ceny.
W Polsce sytuacja wyglądała podobnie. Według danych operatora Orange, najchętniej kupowanymi smartfonami w 2025 roku były Samsung Galaxy A56 i A16. Dopiero na trzecim miejscu uplasowała się Motorola moto g35, a w pierwszej piątce znalazły się też modele Xiaomi Note 14 Pro oraz Redmi 15C.
Xiaomi, Vivo i Oppo walczą o podium
Sprzedaż smartfonów 2025 pokazała, że o trzecie miejsce na globalnym podium toczyła się zacięta walka. Xiaomi utrzymało pozycję lidera wśród chińskich producentów z 13 procentowym udziałem w rynku, choć w czwartym kwartale udział ten spadł do 11 procent w związku z wyzwaniami na niektórych kluczowych rynkach.
Vivo zdobyło 8 procent globalnego rynku, osiągając szczególnie mocną pozycję w Indiach, gdzie firma jest liderem. Oppo powróciło do pierwszej piątki producentów, co stanowi pozytywny sygnał przed planowaną integracją z marką realme od stycznia 2026 roku.
Rekordowa sprzedaż pomimo wyzwań
Globalna sprzedaż smartfonów wzrosła w 2025 roku o 2 procent w porównaniu z rokiem poprzednim, osiągając poziom 1,25 miliarda jednostek. W czwartym kwartale dynamika wzrostu przyspieszyła do 4 procent, co świadczy o sile zakończenia roku.
Wzrost był napędzany przez kilka kluczowych trendów. Po pierwsze, konsumenci coraz chętniej wybierali droższe modele premium, często korzystając z programów finansowania. Po drugie, dynamicznie rozwijał się popyt na urządzenia 5G w krajach rozwijających się. Po trzecie, niektórzy producenci zwiększyli dostawy w pierwszej połowie roku z obawy przed potencjalnymi taryfami celnymi.
Wartość rynku smartfonów przekroczyła w 2025 roku 261 miliardów dolarów w przypadku samego Apple, co stanowiło wzrost o 7,2 procent. Pokazuje to, że nie tylko liczba sprzedanych urządzeń rośnie, ale także ich średnia cena.
Trudne prognozy na 2026 – dramatyczny wzrost cen
Sytuacja na rynku smartfonów ma drastycznie zmienić się w 2026 roku. Wszystkie główne firmy analityczne obniżyły swoje prognozy, przewidując spadek globalnych dostaw o około 2 procent. To odwrócenie trendu wzrostowego z poprzednich lat.
Główną przyczyną są rosnące koszty komponentów, szczególnie pamięci DRAM i NAND. Ceny tych elementów gwałtownie wzrosły z powodu niedoborów podaży i przesunięcia priorytetów producentów półprzewodników w kierunku serwerów AI zamiast elektroniki konsumenckej.
Koszty produkcji smartfonów budżetowych wzrosły już o 20-30 procent od początku 2025 roku. Dla urządzeń ze średniej półki wzrost kosztów sięga 15 procent, a dla modeli premium około 10 procent. Najgorsze jeszcze przed nami – w pierwszej połowie 2026 roku przewidywany jest kolejny wzrost o 10-15 procent.
Analitycy przewidują, że średnia cena sprzedaży smartfonów wzrośnie o 6,9 procent rok do roku, osiągając poziom około 465 dolarów. To prawie dwukrotnie więcej niż wcześniejsze prognozy zakładające wzrost o 3,6 procent. Ceny pamięci DRAM mogą wzrosnąć nawet o 40 procent do drugiego kwartału 2026 roku.
Co to oznacza dla różnych segmentów cenowych?
Wzrost kosztów nie będzie równomierny – największe uderzenie odczują użytkownicy tańszych modeli. Smartfony budżetowe poniżej 200 dolarów odnotowują wzrost kosztów materiałowych o 25 procent, podczas gdy urządzenia premium tylko o 10 procent.
Producenci stoją przed trudnym wyborem. W segmencie budżetowym gwałtowne podwyżki cen nie są możliwe do zaakceptowania przez rynek. Niektórzy producenci zaczynają więc ograniczać ofertę najtańszych modeli lub obniżać specyfikacje innych komponentów, takich jak aparaty, wyświetlacze czy funkcje audio.
Dla segmentu premium sytuacja wygląda nieco lepiej. Apple i Samsung, koncentrując się na droższych modelach z wyższymi marżami, mogą skuteczniej absorbować wzrosty kosztów bez drastycznych podwyżek cen.
Kto przetrwa kryzys?
W obliczu rosnących kosztów nie wszyscy producenci znajdą się w równej sytuacji. Apple i Samsung są najlepiej przygotowane do przetrwania trudnego okresu dzięki silnym łańcuchom dostaw, mocnej pozycji rynkowej i koncentracji na segmencie premium.
Apple może skuteczniej absorbować wyższe koszty komponentów zachowując marże, podczas gdy konkurenci będą zmuszeni do podnoszenia cen, co może ograniczyć popyt. Samsung podobnie powinien poradzić sobie lepiej niż większość rynku dzięki skali działania i zróżnicowanemu portfolio.
Chińscy producenci, tacy jak Xiaomi, Vivo, Oppo i Honor, mogą napotkać większe trudności. Koncentracja na tańszych modelach oznacza, że wzrost kosztów uderzy w nich mocniej. Prognozy przewidują spadki dostaw o 1,8-3,4 procent dla różnych chińskich marek, przy czym Honor, Oppo i Vivo odnotują największe spadki w porównaniu z wcześniejszymi prognozami.
Co to oznacza dla konsumentów?
Dla osób planujących zakup nowego smartfona w 2026 roku wiadomości nie są optymistyczne. Ceny urządzeń będą wyższe, a oferta w niższych segmentach cenowych może być uboższa. Średnia cena smartfona, która w trzecim kwartale 2025 roku wynosiła 440 dolarów, może wzrosnąć do 511 dolarów w pierwszym kwartale 2026 – to wzrost o 71 dolarów w zaledwie kilka miesięcy.
Producenci będą starali się przesuwać swoją ofertę w kierunku droższych modeli, aby chronić marże. Niektórzy mogą też zdecydować się na wykorzystanie starszych komponentów lub obniżenie specyfikacji w innych obszarach, aby utrzymać ceny na akceptowalnym poziomie.
Z drugiej strony, może to przyspieszyć wzrost popytu na urządzenia premium, które oferują lepszą wartość długoterminową. Programy finansowania i wsparcie operatorów mogą pomóc konsumentom w przejściu na droższe modele.
Eksperci sugerują, że osoby rozważające wymianę telefonu mogą chcieć przyspieszyć swoje plany, zanim ceny wzrosną jeszcze bardziej. Obecne modele mogą okazać się ostatnią okazją do zakupu przed znaczącymi podwyżkami.
Trendy, które będą kształtować rynek
Pomimo trudności branża nie przestaje się rozwijać. Sztuczna inteligencja pozostaje kluczowym trendem. Producenci intensywnie pracują nad integracją funkcji AI bezpośrednio w urządzeniach, co może stać się istotnym czynnikiem różnicującym i zachęcającym do upgrade’u.
Oczekuje się również, że Apple wreszcie wprowadzi składanego iPhone’a, prawdopodobnie pod koniec 2026 roku. To może być wydarzenie, które odmieni rynek i zachęci innych producentów do większych inwestycji w tę kategorię. Urządzenia składane, mimo że obecnie stanowią mniej niż 2 procent globalnych dostaw, mają stale rosnącą średnią cenę sprzedaży.
5G nadal będzie się rozwijać, szczególnie na rynkach wschodzących, gdzie penetracja tej technologii jest jeszcze niska. Równocześnie trwa wycofywanie starszych sieci 2G i 3G, co zmusza ostatnich użytkowników podstawowych telefonów do przejścia na smartfony.
Dlaczego tak się dzieje? Bum na sztuczną inteligencję
Za kryzysem pamięci DRAM stoi bezprecedensowy popyt ze strony centrów danych obsługujących sztuczną inteligencję. Giganci technologiczni, tacy jak Nvidia, potrzebują ogromnych ilości pamięci do swoich serwerów AI, gdzie marże są znacznie wyższe niż w przypadku smartfonów.
Producenci pamięci, jak SK Hynix i Samsung, priorytetyzują dostawy dla sektora AI kosztem elektroniki konsumenckiej. Decyzja Microna o wycofaniu się z konsumenckiej marki Crucial i skupieniu się na pamięciach dla przedsiębiorstw i AI pokazuje, jak lukratywny stał się sektor sztucznej inteligencji.
To fundamentalna zmiana w priorytetach całej branży półprzewodnikowej. Ceny pamięci wzrosły już o 30 procent w czwartym kwartale 2025 roku, a kolejne 20 procent wzrostu oczekiwane jest na początku 2026 roku.
Podsumowanie
Rok 2025 był udany dla rynku smartfonów, z Apple jako wyraźnym liderem i stabilnym wzrostem globalnej sprzedaży. Najchętniej wybierane smartfony 2025 to iPhone 17, iPhone 16 oraz modele Samsung Galaxy A, co pokazuje podział między segment premium a przystępny cenowo.
Jednak 2026 rok zapowiada się znacznie trudniej. Rosnące koszty komponentów, niedobory pamięci i przesunięcie priorytetów producentów półprzewodników w kierunku infrastruktury AI tworzą trudne środowisko dla branży mobilnej. Konsumenci muszą przygotować się na wzrost cen o prawie 7 procent oraz potencjalnie mniejszy wybór w tańszych segmentach.
Pomimo tych wyzwań rynek smartfonów pozostaje dynamiczny i innowacyjny. Pomimo spadku liczby sprzedanych jednostek, wartość rynku może osiągnąć rekordowe 579 miliardów dolarów w 2026 roku. Firmy będące w najlepszej pozycji to te, które potrafią łączyć silne marki, efektywne łańcuchy dostaw i atrakcyjne produkty premium.
Dla konsumentów kluczowe będzie znalezienie odpowiedniego momentu na zakup i wybór urządzenia, które zaspokoi ich potrzeby w dłuższej perspektywie. Obecne ceny mogą już niedługo wydawać się okazją.